Złomiarze i ich świat

Do otwarcia sezonu ślubnego zostało już nie wiele czasu. Dziś mam ochotę ciut powspominać i przenieś Was gdzieś poza mury naszych miasta, zapraszam was na mokre spotkanie z żelaznymi potworami.

Oczywiście fotografia ślubna jest i będzie na tym blogu najważniejsza, ale czasem trzeba pokazać coś więcej.

Z lekkim przymrużeniem oka wybrałem taki tytuł postu, sam kocham wraki więc jestem złomiarzem 😉

SS Thistlegorm, Giannis D i Carnatic – jedne z najpiękniejszych wraków Morza Czerwonego. Jeden to zatopione muzeum z całym ładunkiem, a dwa pozostałe leżą przy jednej rafie tuż obok siebie, i niemal podczas jednego nurkowania można zobaczyć oba.


Troszkę historii


SS Thistlegorm

Brytyjski statek handlowy zbudowany 9 kwietnia 1940 roku w stoczni Thompson & Sons Ltd w Sunderland. Miał 126 m długości i 17.5 m szerokości i wyporność brutto 9009 ton.
„Thistle” – czyli popularny „oset” (Cnicus benedictus), a równocześnie logo firmy.
„Gorm” z kolei oznacza w języku gaelickim kolor niebieski.

Dwie pierwsze litery „SS” zaś oznaczały rodzaj statku Steam Ship(statek parowy). Był wyposażony w trzy niezależne trzycylindrowe silniki o mocy 1850 kM umożliwiające rozwinięcie max prędkości do 10,5 węzła

Wrak spoczywa na dnie Morza Czerwonego terenie Sha`ab Ali w Zatoce Sueskiej na wodach egipskich pomiędzy Sharm el Sheikh a El-Tur na Półwyspie Synaj

W czasie II wojny światowej został wcielony do marynarki wojennej jako okręt transportowy dla Brytyjskiej Armii. Zostały specjalnie zainstalowane na rufie dwa działa przeciwlotnicze – 40mm i lżejsze 4,7 cala.

5 października 1941 roku, dwa niemieckie bombowce wystartowały z bazy na Krecie w celu wytropienia i zatopienia Queen Mary, która wg raportów wywiadu, miała na pokładzie ok. 5000 żołnierzy z Australii. Posiłki te miały wspomóc oddziały brytyjskie walczące w Afryce.

Queen Mary była zakotwiczona po zachodniej stronie zatoki Sueskiej pomiędzy wyspami zaledwie 20mil od Thistlegorm. Jednak piloci Luftwaffe otrzymali błędne informacje i polecieli wzdłuż linii brzegowej Synaju, szukając konwoju QM.
Na nieszczęście dla Thistlegormu, piloci dostrzegli konwój i zaatakowali największy okręt wśród konwoju.
6 października przed 1 w nocy dwa Junkersy JU 87 zrzuciły 4 bomby, które trafiły w rufową ładownię. IV ładownia była wypełniona po brzegi ciężką amunicją do armat 105mm i haubic 300mm, oraz amunicja lekką (ręczne granaty i amunicja do karabinów i pistoletów).
Wybuch był tak silny, że spowodował rozerwanie okrętu na wysokości IV ładowni. Cała część rufowa została oderwana od śródokręcia.
Na dodatek 2 lokomotywy (po ok. 120 ton każda), które były ustawione nad ładownią na pokładzie zostały niemalże katapultowane na odległość około 40m od burt statku.

Wrak został odkryty przez Jacques-Yves Cousteau w latach 50. XX w. Cousteau nie zdradził położenia wraku, choć zorganizował kilka wypraw na wrak ponoć na zlecenie Brytyjskiego rządu, który chciał wysprzątać wrak z tajemnej broni – ponoć gazów bojowych do których Anglicy nie chcieli i nie mogli się przyznać. Dowodzić tej tezy może obecność wysokich gumiaków

Jednak dopiero na początku latach 90. XX w. został przypadkowo odkryty przez przepływającą łódź safari. Od tego czasu stał się kultowym miejscem dla nurków z całego świata, jako jednym z najlepszych wraków do nurkowania.

Giannis D

Statek został zwodowany pod nazwą Shoyo Maru w 1969 roku w japońskim porcie Imbari przez Kuryshima Dock Company.

Jednostka miała długość 99 metrów, oraz wyporność blisko 3000 ton, Rozwijąła prędkość do 12 węzłów dzięki sześciocylindrowemu silnikow.
Nazwę Giannis D otrzymał w1980 roku, kiedy został zakupiony przez grecką firmę “The Dumarc Shipping and Trading Corporation of Piraeus”. Ciekawostką jest napis Markos widoczny jeszcze do dzisiaj na burcie okrętu. Pod tą nazwą statek pływał w latach 1975-1980.

W kwietniu 1983 roku, cumując w porcie Rijeka w Chorwacji, statek był gotowy do rejsu z ładowniami pełnymi drewna. Część ładunku miała dotrzeć do Jeddayh w Arabii Saudyjskiej, część do Hodeidah w Jemenie. Rejs przez Adriatyk Morze Śródziemne przebiegł bardzo spokojnie. Nic nie zapowiadało tragedii. W Port Said nad okrętem kontrolę przejął kapitan, który zdawał sobie sprawę z trudności w nawigacji na wodach Morza Czerwonego i postanowił osobiście nadzorować każdy szczegół rejsu. Po żmudnych długotrwałych kontrolach, zaostrzonych z powodu wojny z Izraelem, Giannis D opuścił Port Said pod opieką pilota przepłynął Kanał Sueski. Teraz zaczynała się najtrudniejsza część rejsu. Największym niebezpieczeństwem w tej okolicy są wysepki i formacje koralowe występujące tu w dużej ilości. O ile wyspy nie stanowią aż tak dużego zagrożenia, to liczne rafy są prawdziwą zmorą w nawigacji. Zanurzone tuż pod powierzchnią wody czyhają na nieostrożnych żeglarzy niczym niewidzialny wróg gotowy roztrzaskać kadłub każdego statku.

Oddalające się brzegi Synaju i ledwo widoczny na horyzoncie Egipt kontynentalny wprawiły kapitana w stan złudnego poczucia bezpieczeństwa. Ostatnią przeszkodą na drodze do otwartego morza była Cieśnina Gubal, a właściwie bariera koralowa, niewidoczna z daleka, o nazwie Shaab Abu Nuhas. Mimo dużego doświadczenia w żegludze po tutejszych wodach i mimo wysokiej czujności kapitana, 19 kwietnia 1983 roku statek rozbił się właśnie o tę rafę i zatonął. Była to już siódma katastrofa w tym właśnie miejscu. Dwa dni później londyńskie towarzystwo ubezpieczeniowe Loyd’s zanotowało zatonięcie jednostki, z której udało się ewakuować całej załodze.

Giannis D to najmłodszy i najlepiej zachowany wrak rafy Shaab Abu Nuhas. Wszyscy zaczynają tutejsze nurkowania właśnie do zwiedzania tego statku. Zdecydowanie najciekawsza jest rufa, odcięta od reszty okrętu, leżąca na lewej burcie na głębokości 23 metrów, przechylona pod kątem 45°. Jest to niebywale fotogeniczna część wraku z dużą ilością miejsc do penetracji wnętrza. Nurek wpływający do rufy może czuć się trochę nieswojo z powodu nachylenia wszystkich ścian podłóg. Bardzo łatwo można stracić orientację. Po stronie sterburty zobaczyć można wiszący nadal trap, po którym ewakuowała się załoga. Widoczna jest także mocno pogięta śruba (maszyny pracowały podczas tonięcia statku), częściowo schowana już w piachu. Płynąc na wschód rafy, zobaczymy szczątki drugiej ładowni i przewróconego masztu. Dalej, pozostałości ładowni numer 1 i nieliczne kawałki drewna przewożonego niegdyś przez statek. Plotki mówią, że w niedługim czasie po katastrofie, wiele egipskich łodzi wydobywało drewno ze statku, a dziś podobno niektóre jednostki pływające z nurkami, zbudowane są właśnie z materiału wydobytego z Giannis D.

Carnatic

The Carnatic
The Peninsula & Oriental Passenger Steamer „Carnatic” został zbudowany przez Samuda Bros of London. Został sklasyfikowany jako „pasażerki żelazno–drewniany parowiec o wyporności 1776 ton.” Jego wymiary 89.8m x 11.6m x7.8m.
Oprócz prostokątnych żagli, został dodatkowo wyposażony w 4 cylindrowy silnik parowy, który jak na te czasy uzyskiwał wysoką moc 2 442 koni mechanicznych.
Carnatic został zwodowany w grudniu 1862 roku I zarejestrowany w marcu 1863 roku jako P&O Carnatic. Statek kursował od 27 czerwca pomiędzy Calcutą, Suezem, Bombajem a Chinami Od 1867 Carnatic pływał pod dowództwem zdolnego Kapitana P. B. Jonesa

We wrześniu 1869 roku, kanał Sueski miał być otwarty. Do tej pory wszystkie ładunki i pasażerowie pływali z Europy do Aleksandrii, po czym musieli przebić ponad 300 km lądem poprzez Egipt, aby dotrzeć do portu Suez. Z niego wypływał kolejny statek w kierunku Indii i Chin. Była to znacznie krótsza trasa niż w wzdłuż starego szlaku wiodącego przez Przylądek Dobrej Nadziei.
Drugi tydzień września 1869 roku, Kapitan Jones szykował się do kolejnej żeglugi do Bombaju. Tym razem musiał zabrać ze sobą 34 pasażerów, 176 osób załogi oraz bardzo ważny i drogi ładunek m.in. bele bawełny, miedzianą folię, Listy Królewskiej poczty oraz 40 000 funtów.

O 10tej rano 12 września 1869 roku, podniesiono kotwicę, Carnatic pod dowództwem Kapitana Jonesa wypłynął ku Bombajowi. Carnatic przy swoich żaglach oraz ewentualnej pomocy silnika parowego, wyprzedzał większość jednostkom pływającym w tamtym czasie po morzu Czerwonym i Oceanie Indyjskim. Rozwijał prędkość 11 węzłów (ok. 20km/h)
Pomimo to, że Kapitan był obecny na mostku nie ufając swym młodszym i mniej doświadczonym oficerom, nie uchronił statku przed uderzeniem w rafę Abu Nuhas około północy 12 na 13 września 1869 roku.

01-07-2014 - 12:56

Szekla Takich widoków można tylko pozazdrościć 😉 Widoków i tych niesamowitych wrażeń;)

10-04-2010 - 22:27

Maciej Służenko kapitalne

10-04-2010 - 06:53

Marek Bodzioch Paweł świetna robota!!! nic dodać nic ująć:)

09-04-2010 - 19:02

Karol Kępka Bardzo fajne zdjęcia. Tylko pozazdrościć schodzenia w tak niesamowite miejsca 🙂

09-04-2010 - 16:18

Piotr Knap Czad. Bardzo fajny materiał, świetny pomysł z opisem okrętów, jak się poczyta to zupełnie inaczej się ogląda.

09-04-2010 - 14:43

B&W Photography Niesamowicie przepiękne footografie podwodne. Mógłbyś z nich wydać fajny album! Szacun!

09-04-2010 - 14:16

Robert Wróblewski Super! Chyba spróbuję nurkowania…

09-04-2010 - 14:05

Michał Zagórny Jeju, jak pięknie 🙂 super muzyka pasuje do klimatu zdjęć 🙂
Aż chce się zanurzyć i pooglądać osobiście takie złomowisko.
Wielkie dzięki za garść informacji o statkach:) przy okazji odwiedziłem się co znaczy SS 🙂

09-04-2010 - 13:22

Kasia Piotrowska dziękuję- nie tylko można pooglądac, ale również poczytac ciekawostki:)