Szybka listopadowa sesja | Marzena & Marcin | Kraków

Zdarza się czasem, że siedzisz jak skazany w swojej małej celi zwanej biurem. Nuda…. zdjęcia, obróbka i jakiś serial na drugim monitorze…
Dzwoni telefon od Pary którą wystawił fotograf, zbierasz sprzęt i jedziesz na sesję.
Nie znasz ich, nie wiesz co robić, masz obawy… do momentu aż poznajesz ich..
I zaczyna się fajna zabawa, super elastyczni, otwarci a ty masz tylko 2-3 godziny z dojazdami bo słońce szybko znika o tej porze roku.
Omawiasz miejsca przez telefon, kiedy już prowadzisz, a z tyłu głowy plącze się myśl czy zabrałem aparat? lampy? blende?

25-11-2016 - 14:52

Jerzy Świetne wyszły Wam te zdjęcia 😉 Myślałem, że w listopadzie już ciężko o plener z powodu niskiej temperatury, ale widać, że jak się chce to można 😉

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.