Indie – początek opowieści

Za górami, za lasami – jakieś 7000km od domu …

Tak, to już wspomnienia niemal sprzed 2 lat, ale nadal wracam do tych zdjęć, wracam aby móc w myślach przenieść się w miejsca gdzie byłem, poczuć zapachy Indii – oczywiście jest dużo tych niemiłych, ale przede wszystkim pamiętam zapachy przypraw, owoców i kwiatów oraz zapachy niemal miliarda ludzi, który codziennie gdzieś się wybierają i non-stop pytają: Skąd jesteś, co robisz, gdzie jedziesz???.

Tak, odbyłem tą podróż – bo jest tam taniej niż na Karaibach, bo ponoć tam należy kiedyś pojechać, bo należy przeżyć przygodę, bo Indie to ponoć łatwy kąsek dla fotografa…. ale taki wyjazd daje coś znacznie więcej… a uświadamiasz to sobie kiedy wracasz do czystej Polski (wiem, brzmi to dziwnie), do czystego łóżka, możesz pić wodę w dowolnej restauracji nawet jeśli pochodzi z kranu. Wracasz do siebie i zaczynasz kochać swoje miejsce bardziej niż kiedykolwiek… niestety jak to z przygodnymi miłościami bywa – są ślepe i krótkie ………… więc zaczynasz myśleć o kolejnym wyjeździe

Tak, planowanie wycieczki nie jest łatwe, należy zebrać sporo informacji, gdzie? którędy? czym? po co? i za ile?, zaszczepić się, kupić lekarstwa, dobre buty, pomyśleć gdzie i jak zgrywać zdjęcia.Problemów masa, ale za to jaka podróż. Nie będę was zanudzał wszystkimi zdjęciami, jest ich ponad 8tys. Wybiorę te, które najbardziej wtargnęły mi go pamięci.

Dziś zacznę serią ciut smutniejszych widoków z ulic Delhi liczącego ok 14mln ludzi. Osobiście najbardziej wstrząsnął mnie widok dzieci, choć po mieszkaniu w Egipcie przywykłem do ciężkich warunków i śmieci za każdym rogiem, ale to w Indiach przeżyłem szok. Pierwszego dnia podeszła do mnie bosa 6 letnia dziewczynka z kilku miesięcznym niemowlęciem na rękach. Stałem sparaliżowany widokiem, i niemocą.  Zrobiłem tylko kilka zdjęć tej chwili. Niestety takich chwil tego dnia było jeszcze kilkadziesiąt, a później były kolejne dni…

Zdjęcia do tej chwili nie były jeszcze publikowane, mam nadzieję że przypadną Wam do gustu, i będziecie czekać na kolejną część.

Serdeczne podziękowania dla moich współtowarzyszy podróży: Piotra, Huberta, Agnieszki, Tomka i Ani.

13-07-2010 - 14:38

Iwona Te zdjęcia bardzo mnie poruszyły,są niesamowite

17-02-2010 - 09:13

Rafał Super „początek opowieści”, niektóre kadry to naprawdę perły – gratuluję i pozdrawiam

15-02-2010 - 19:23

Gosia Stępień Piękne a jednocześnie takie smutna,łza się kręci w oku,niecierpliwie czekam na kolejne odsłony

15-02-2010 - 14:46

Asia Piękne zdjecie!!

14-02-2010 - 23:44

Maja Maciejewska Swoimi zdjęciami, nie tylko tymi z podróży do Indii mnie zachwycasz, zdumiewasz i inspirujesz… Najprościej byłoby splagiatować, odgapić, skopiować, ale wolę dużo ambitniejsze zadanie, tudzież wyzwanie – czerpać, czerpać i jeszcze raz czerpać natchnienie… Nie przestawaj 🙂