Monthly Archives: Marzec 2011

Monika i Łukasz czyli maksymalnie naładowany energią ślub…

  Oraz troszkę „SZALONEJ BUDKI ZDJĘCIOWEJ”

View full post »

13-04-2011 - 09:34

kubaurbanczyk.pl elegancki set – energetyczny, radosny, podoba się!

08-04-2011 - 23:43

Czarek Chomicz aż chciałoby się zapozować do któregoś z ostatnich zdjęć 😉

29-03-2011 - 18:13

AGA przepiękny portret Młodej Panny zza szyby samochodu.
Wspaniale wykorzystana genialna architektura kościoła.
Moc emocji w zdjęciach z wesela.
Jednym słowem fantastyczny fotoreportaż!

29-03-2011 - 09:26

Ernest Świetny reportaż z dużą porcją energii!
Gratulacje i pozdrowienia
Er

„Wypożyczę Pana pracę”

Dziś bardzo nie typowo, gdyż uważam, że takie zachowanie powinno być piętnowane, gdyż wiele naszych klientów nie zdaje sobie sprawy, że takie zachowanie może mieć miejsce. Poniżej zamieszcza email, który otrzymał mój znajomy fotograf ślubny od innego fotografa, tyle że początkującego.   „Witam. Mam do Pana takie nietypowe pytanie związane z fotografią. Jestem młodym fotografem […]

View full post »

22-07-2011 - 11:12

kate witam, ja natomiast nie jestem fotografem a jedynie osobą, która potencjalnie mogłaby korzystać z usług jednego czy drugiego Pana. Dla mnie jako klienta taka sytuacja jest czystym oszustwem. Decyzja dotycząca wyboru fotografa podejmowana jest w 95 % na podstawie jego dotychczasowych zdjęć a tym samy „zakupuje” pewien styl, jakoś, pomysł, technikę i mam nadzieję,że moje zdjęcia będą na tym samym poziomie. Oczywistym jest, że jeśli nie są to zdjęcia danego fotografa to są znikome szanse że ich jakość będzie zbliżona.
Panowie, i nie chodzi już o pieniądze itd tylko o to,że dla większości osób jest to najważniejszy dzień w życiu a „oszust” ( bo z punktu widzenia klienta czy prawa innego określenia na takiego człowieka nie ma)perfidnie jest w stanie zrujnować marzenia o zjawiskowych zdjęciach.
Każdego początki niezależnie od branży nie są łatwe ale jeżeli ktoś zaczyna od oszustwa zamiast od rzetelnej pracy ( dużo osób robi początkowo zdjęcia na ślubach znajomych itd aby zbudować sobie portfolio)to niestety nie sądzę aby zaszedł daleko. W dobie internetu informacja o nieuczciwości bardzo szybko rozchodzi się do potencjalnych klientów. Pytanie jest jedno: ” czy warto?”, bo jeżeli ktoś jest naprawdę dobry w tym co robi i zdeterminowanym w swym działaniu nie musi posuwać się do takich działań.
Pozdrawiam

22-07-2011 - 11:11

Paweł Borówka Znafco – jak pisałem nie przypinam Ci żadnej pinezki, żadnego kotylionu na Tobie nie zawieszam… bo raczej Cię nie znam.

Wg mnie jedno wywodzi się z drugiego – nie masz doświadczenia w danej dziedzinie, to prawdopodobnie Twoja praca może lekko lub znacząco odbiegać od pracy innego doświadczonego rzemieślnika…

Zgadzam się z Twoim zdaniem nt Rutyny – jest ona i zawsze będzie – czasem sam ją na sobie czuję, ale staram się pracować tak aby przede wszystkim mój klient był zadowolony…
I musimy sobie to powiedzieć, nie ma nieskończonej ilości pomysłów na jeden kadr!!

Tak, ja jestem zrzeszony w wielu miejscach, od tresury psów i związku Kynologicznego, przez zrzeszenie jakim jest ZUS, US, itd… ale również należę do miejsc które są zamknięte, bo aby do nich się dostać należy mieć i reprezentować jakiś poziom… A faktycznie z tym poziomem i pionem w Polsce bywa różnie – polecam np. sprawdzić ściany swojego domu

W nawiązaniu do bufonów o których piszesz – co oni mają wspólnego z nakłanianiem do oszustwa?
Co ma jeden od drugiego, a czwarty do trzeciego, jeśli meritum tego wpisu na moim blogu jest to, że są ludzie tak płytcy że aby zostać PRO ale najpierw muszą nakłamać/ukraść/oszukać zamiast po prostu zapracować..

Rozumiem że akceptujesz:
PIERWSZY MILION TRZEBA UKRAŚĆ

22-07-2011 - 10:59

Marcin Bobowski znafco – bo do Ciebie piszę… chyba łączenie faktów nie za dobrze Ci idzie. Wydaje mi się, że Paweł ni pił do wykonania albumu – bo tu przy odrobinie inteligencji – można to zlecić nawet komuś, zamówić fotoksiążkę i jest… tylko co z tego, jeśli zdjęcia, które to są najważniejszą częścią tego albumu będą kichą, i niczym nie będą się wiązały z pokazywanym wcześniej portfolio? To właśnie jest to oszustwo o którym pisze Paweł.
A co do sposobów zdobycia zdjęć do portfolio – jest ich conajmniej kilka, jeden lepszy od drugiego, jedyny warunek to kultura osobista i umiejętność „zachowania się”. Wówczas każde drzwi stoją otworem. Ale wiadomo… można pójść na skróty jak autor oryginalnego maila pokazał ;).

22-07-2011 - 10:30

znafca @pawelborowka
Odnośnie drugiego punktu. Niezbyt ładnie jest zakładać, że ktoś kto nie ma jeszcze swojej galerii zdjęć, zrobi gorzej album. Pragnę przypomnieć, że rutyna jest gorsza od pomysłów młodej w temacie osoby. No ale cóż, lepiej komuś dupę obrobić zanim zobaczy się jego pracę.
Teraz do dam coś od siebie.
Nie jestem zrzeszonym fotografikiem, choć dawno temu mi to proponowano. Mój kolega po fachu, który należy do tegoż grona jest załamany z jakimi bufonami ma tam do czynienia. Jeden lepszy od drugiego, tylko w jakiej skali? Skalę lepszejszości każdy wymyśla inną. Na dodatek większość w branży weddingphoto ma się za arcymistrzów i każde inne zdjęcia z podobnej imprezy w większości krytykują.

22-07-2011 - 09:55

Paweł Borówka Znafco – bo to będzie do Ciebie
Nie wiem czy jesteś autorem tego tekstu który przytoczyłem (oby nie), czy byłeś w podobnej sytuacji gdzie pożyczyłeś czyjąś pracę aby uzyskać lepszy „IMAGE” Twojej osoby, czy może byłeś fotografem który swoją pracę sprzedaje do po prostu kocha $$, a może jesteś w ogóle nie związany z branża fotograficzną, a wręcz jesteś osobą która odwiedza moją stronę w poszukiwaniu fotografa na swoją uroczystość, lub po prostu nudzisz się w pracy i przeklikujesz zasoby internetu – nie wiem i nie przypinam Ci żadnej pinezki…

niemniej jednak proszę zastanów się nad:

1) czy byłbyś szczęśliwym posiadaczem samochodu, w którym z czasem wychodzi, że silnik został cofnięty o 190tys KM przebiegu, i z tą informacją dobija ci się do głowy informacja, że ten samochód nie ma 80kkm i zaraz zacznie wszystko się sypać – czyli zostałem zrobiony w balona…

2) czy po otrzymaniu Twojego albumu z tego jedynego dnia którego NIE MOŻNA COFNĄĆ, byłbyś szczęśliwy otrzymując zdjęcia które w znacznym stopniu odbiegają od prezentowanych przez „autora”? Czyli Matura z j.polskiego dorosłego człowieka na poziomie dziecka z przedszkola???

Zgodnie z stanem prawnym umyślne wprowadzanie kogoś w błąd, niniejszym nakłanianie do oszustwa jest karalne w Polsce. Bo pokazywanie czyjej pracy jako swojej, i zdobywanie klientów ten sposób jest OSZUSTWEM!!!!!

Wracając do samochodu i przekręconego licznika – jest to karalne o ile nie poinformujesz klienta o fakcie „odmłodzenia” stanu licznika.

Czy będąc fotografem zaczynającym swoją pracę poinformujesz swojego klienta, że owe zdjęcia tak naprawdę należą i zostały wykonane przez innego autora, ja tylko wykupiłem licencję aby je pokazywać jako moją „pracę”, ale zrobię wam takie same zdjęcia…. taką mam nadzieję…
Jeśli tak zrobisz pokłonię się, ale jeśli nie będziesz kolejnym oszustem na rynku.

Dla nas fotografów lepsza jest kradzież – bo możemy skierować sprawę do sądu, dojść swoich praw, wystawić odpowiednią fakturę, i pojechać sobie na super wakacje oparte na czyjejś głupocie….

22-07-2011 - 09:08

znafca Wracając do sprawy maila, to uważam, że osoba pisząca go zachowała się przynajmniej fer w stosunku do autora zdjęć. Duża część ludzi najprawdopodobniej ukradłaby zdjęcia bez wcześniejszego zapytania. Teraz proponuję wam postawić się po drugie stronie barykady, czyli po stronie proszącego o zdjęcia. Załóżmy, że jesteście początkującymi w branży i nie macie żadnego portfolio, a trzeba jakoś zaistnieć na tym rynku. Trzeba z czegoś zrobić stronę i galerię. Jak sami wiecie z doświadczenia, budowanie dobrej galerii trwa lata. Niestety, czekanie i zbieranie zdjęć w tak długim okresie czasu bardzo wydłuża zaistnienie na tym rynku. To tak po krótce. Wracając do maila tegoż człowieka, napisał uczciwie, że jest z innego miasta i że chce zapłacić za zdjęcia, to dlaczego chcesz go piętnować? Przecież Twoja czy innych fotografików praca jest w większości przypadków na sprzedaż.
Pecunia non olet.

21-06-2011 - 10:23

Artur Ok grudnia 2010r dostałem identycznego maila. Każdy jakoś zaczynał, ale dzisiejsze „chodzenie na skróty” jest porażające. Ideą początkującego fotografa jest żeby najwięcej zarobić i najmniej się narobić.

Na szczęście takie gwiazdy na rynku zabłysną na krótko, bo determinacji i pasji nikt im nie użyczy.

13-04-2011 - 09:33

kubaurbanczyk.pl Tu chociaż ktoś miał tyle odwagi, ze zapytał …
Ja mam (na domiar złego – tu w Krakowie) takiego orła, który zakosił sporą część mojej identyfikacji wizualnej „na bezczela” – udawał klienta zainteresowanego zdjęciami podpytując dość szczegółowo (zbyt), nie zorientowałem się, pobrał wizytówki, ulotki, obejrzał fotoksiążki, a kilka dni później dostałem telefon z drukarni z info że ktoś drukuje identyczne wizytówki, ulotki, fotoksiążki … Brawo po prostu 🙂 To się nazywa kreatywność 😉

18-03-2011 - 10:34

fotograf ślubny łódź Ale przynajmniej uczciwy w stosunku do branży 🙂 są tacy którzy pożyczają bez pytania.
Moja znajoma wydrukowała zdjęcia Kaliny by pokazać młodej parze, z komentarzem, że takie by im chciała zrobić. Nie powiedziała, że to jej zdjęcia, nie powiedziała również że nie jej. A ja siedziałam oniemiała ze zdziwienia…

Marysia i Łukasz – wrześniowy ślub

View full post »